Moja starsza siostra Dominika. Ach, od małej dziewczynki
tańczyła. Jest w tym niepokonana. Miała własną szkołę w Nowym Yorku. Musiała ją
zamknąć, żeby przyjechać do nas, do Buenos Aires. Kocha tańczyć, to jej pasja.
Chociaż jesteśmy siostrami, mamy dwa różne style, Domi jest bardziej skejtówą.
Nigdy jeszcze nie miała chłopaka. Chyba że o czymś mi nie powiedziała. Tak
praktycznie jest ode mnie starsza o rok. Nie za wielka różnica. Kocham ją.
Violetta,
Gérman i Angi czekali na lotnisku za Dominiką. Wszyscy byli zdenerwowani.
Atmosfera w powietrzu była napięta. Nikt od ponad roku nie widział siostry
Violi.
- No gdzie ona jest?! - burzy się Violetta -
Jej samolot już dawno wylądował, a jej nadal nie ma!
- Spokojnie. Na pewno są jakieś trudności.
Wiesz jak jest na lotnisku.
- A co mam nie wiedzieć? Martwię się o nią, w
końcu to moja siostra i od ponad roku jej nie widziałam.
- A tak właściwie dlaczego Dominika nie
pojechała z wami? – wtargnęła Angi.
- Mówiłam ci że ona tańczy… To znaczy
zawodowo, no i trafił się jej jakiś film, musical. Musiała zostać, nie mogła
zepsuć takiej okazji – oznajmił German.
- JEST!!!! – krzyknęła podniecona Violetta.
Dominika
Nareszcie zobaczę Violettę, tatę i tą jego
nową narzeczoną, ciekawe jaka ona jest?... Violcia mówiła mi, że nie może na
nią patrzeć. Sama nie wiem. W ręce miałam torbę. Za mną szedł Ramallo z
walizką. W końcu zobaczyłam moją siostrę. Tak dawno jej nie widziałam.
Podbiegła do mnie i przytuliła się. O mało co nie zdusiłam jej. Położyłam bagaż
na ziemie i jeszcze raz się przytuliłam. Po chwili przytuliłam się do taty. Nie
mogłam z siebie wydusić ani jednego słowa. Tylko piszczałam ze szczęścia.
- Moja córusia – powiedział tata – ale ty się
zmieniłaś. Ścięłaś włosy.
- Matko jak ja was kocham! – w końcu coś z
siebie wydusiłam – Violetta, jesteś zupełnie inna.
- Dominika! – krzyknęła kobieta w blond
włosach. Po chwili przytuliła się do mnie.
- Angi! Przestań, co ty robisz? – zapytał się
tata.
- Przepraszam, po prostu jak tak dawno cię
nie widziałam…
- To pani już mnie kiedyś widziała? –
zdziwiłam się.
- Cieszę się i jeszcze raz przepraszam – po
długiej chwili. To było dziwne.
- Tato, po co kazałeś przyjechać Ramallo.
Sama bym sobie poradziła.
- Wiem ale martwię się o ciebie. W końcu
jesteś moją córką.
- Lepiej chodźmy do domu. Nie będziemy
rozmawiać na lotnisku – wtrącił się Ramallo – Jade i Olga czekają na ciebie w
domu.
- Kto to Jade? – zapytałam.
- To ,, narzeczona’’ taty – powiedziała
Violetta i zrobiła ten gest z apostrofem.
- No, dobra to jedziemy – oświadczyła Angi.
- No, dobra to jedziemy – oświadczyła Angi.
Violetta
Gdy wsiedliśmy do samochodu
zaczęłam opowiadać:
- Nie mogę się doczekać kiedy poznasz Tomasa
i …
- Violetta, jakiego Tomasa? – zapytała Domi
przerywając mi.
- To mój chłopak.
- No normalnie cię nie poznaję. Naprawdę?
- Siedzi w domu całymi dniami – wtrącił się
tata.
- Oj nie przesadzaj. A ty kogoś masz?
- Nie…
- Na pewno kogoś sobie znajdziesz w Buenos
Aires. Zakochasz się w tym mieście. Pokaże ci wszystko. Francesce – moja
przyjaciółka, Studio i w ogóle…
- Czekaj… Studio 21?
- Tak, ale skąd je znasz?
- Mam tam uczyć tańca.
- Ja się tam uczę.
- Dziwne, Antonio nic nam nie mówił –
powiedziała Angi.
- Antonio? Ty też tam pracujesz?
- Tak.
- A tak w ogóle to kto ty jesteś?
- Jestem guwernantką Violetty i opiekunką.
- Co za zbieg okoliczności. A co z Gregoriem?
– zapytałam.
- Pewnie go zwolnili, a dyrektorem został
Pablo.
- Violetta, uczysz się muzyki? Śpiewasz? –
zdziwiła się Domi.
- Tak i jak tylko przyjedziemy do domu to
muszę ci coś zaśpiewać.
- Cieszę się, że będę mogła cię w końcu nauczyć tańczyć.
- Cieszę się, że będę mogła cię w końcu nauczyć tańczyć.
- Ale ja umiem tańczyć!
- No dobra, powiedzmy.
Przez resztę drogi rozmawiałyśmy o jej filmie, o Studio i tak dalej. Kocham ją, jest niesamowita.
Przez resztę drogi rozmawiałyśmy o jej filmie, o Studio i tak dalej. Kocham ją, jest niesamowita.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak wam się podoba? Piszcie w komentarzach:)
Huhuhuhuhuhuhuh. Ale fajne !. ;D
OdpowiedzUsuń