czwartek, 17 kwietnia 2014

Rozdział 1



            Moja starsza siostra Dominika. Ach, od małej dziewczynki tańczyła. Jest w tym niepokonana. Miała własną szkołę w Nowym Yorku. Musiała ją zamknąć, żeby przyjechać do nas, do Buenos Aires. Kocha tańczyć, to jej pasja. Chociaż jesteśmy siostrami, mamy dwa różne style, Domi jest bardziej skejtówą. Nigdy jeszcze nie miała chłopaka. Chyba że o czymś mi nie powiedziała. Tak praktycznie jest ode mnie starsza o rok. Nie za wielka różnica. Kocham ją.


            Violetta, Gérman i Angi czekali na lotnisku za Dominiką. Wszyscy byli zdenerwowani. Atmosfera w powietrzu była napięta. Nikt od ponad roku nie widział siostry Violi.
  - No gdzie ona jest?! - burzy się Violetta - Jej samolot już dawno wylądował, a jej nadal nie ma!
  - Spokojnie. Na pewno są jakieś trudności. Wiesz jak jest na lotnisku.
  - A co mam nie wiedzieć? Martwię się o nią, w końcu to moja siostra i od ponad roku jej nie widziałam.
  - A tak właściwie dlaczego Dominika nie pojechała z wami? – wtargnęła Angi.
  - Mówiłam ci że ona tańczy… To znaczy zawodowo, no i trafił się jej jakiś film, musical. Musiała zostać, nie mogła zepsuć takiej okazji – oznajmił German.
  - JEST!!!! – krzyknęła podniecona Violetta.


                                                           Dominika

  Nareszcie zobaczę Violettę, tatę i tą jego nową narzeczoną, ciekawe jaka ona jest?... Violcia mówiła mi, że nie może na nią patrzeć. Sama nie wiem. W ręce miałam torbę. Za mną szedł Ramallo z walizką. W końcu zobaczyłam moją siostrę. Tak dawno jej nie widziałam. Podbiegła do mnie i przytuliła się. O mało co nie zdusiłam jej. Położyłam bagaż na ziemie i jeszcze raz się przytuliłam. Po chwili przytuliłam się do taty. Nie mogłam z siebie wydusić ani jednego słowa. Tylko piszczałam ze szczęścia.
  - Moja córusia – powiedział tata – ale ty się zmieniłaś. Ścięłaś włosy.
  - Matko jak ja was kocham! – w końcu coś z siebie wydusiłam – Violetta, jesteś zupełnie inna.
  - Dominika! – krzyknęła kobieta w blond włosach. Po chwili przytuliła się do mnie.
  - Angi! Przestań, co ty robisz? – zapytał się tata.
  - Przepraszam, po prostu jak tak dawno cię nie widziałam…
  - To pani już mnie kiedyś widziała? – zdziwiłam się.
  - Cieszę się i jeszcze raz przepraszam – po długiej chwili. To było dziwne.
  - Tato, po co kazałeś przyjechać Ramallo. Sama bym sobie poradziła.
  - Wiem ale martwię się o ciebie. W końcu jesteś moją córką.
  - Lepiej chodźmy do domu. Nie będziemy rozmawiać na lotnisku – wtrącił się Ramallo – Jade i Olga czekają na ciebie w domu.
  - Kto to Jade? – zapytałam.
  - To ,, narzeczona’’ taty – powiedziała Violetta i zrobiła ten gest z apostrofem.
  - No, dobra to jedziemy – oświadczyła Angi.


                                                           Violetta
Gdy wsiedliśmy do samochodu zaczęłam opowiadać:
  - Nie mogę się doczekać kiedy poznasz Tomasa i …
  - Violetta, jakiego Tomasa? – zapytała Domi przerywając mi.
  - To mój chłopak.
  - No normalnie cię nie poznaję. Naprawdę?
  - Siedzi w domu całymi dniami – wtrącił się tata.
  - Oj nie przesadzaj. A ty kogoś masz?
  - Nie…
  - Na pewno kogoś sobie znajdziesz w Buenos Aires. Zakochasz się w tym mieście. Pokaże ci wszystko. Francesce – moja przyjaciółka, Studio i w ogóle…
  - Czekaj… Studio 21?
  - Tak, ale skąd je znasz?
  - Mam tam uczyć tańca.
  - Ja się tam uczę.
  - Dziwne, Antonio nic nam nie mówił – powiedziała Angi.
  - Antonio? Ty też tam pracujesz?
  - Tak.
  - A tak w ogóle to kto ty jesteś?
  - Jestem guwernantką Violetty i opiekunką.
  - Co za zbieg okoliczności. A co z Gregoriem? – zapytałam.
  - Pewnie go zwolnili, a dyrektorem został Pablo.
  - Violetta, uczysz się muzyki? Śpiewasz? – zdziwiła się Domi.
  - Tak i jak tylko przyjedziemy do domu to muszę ci coś zaśpiewać.
  - Cieszę się, że będę mogła cię w końcu nauczyć tańczyć.
  - Ale ja umiem tańczyć!
  - No dobra, powiedzmy.
            Przez resztę drogi rozmawiałyśmy o jej filmie, o Studio i tak dalej. Kocham ją, jest niesamowita.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

I jak wam się podoba? Piszcie w komentarzach:)

1 komentarz: